Inspiracje

Nieustająca inspiracja dla tych, co mają gorsze dni: Zamiast narzekać wymyśl 10 pozytywów.

- Tu mnie znajdziesz na FB i na Instagramie :) -
A tutaj na G+

sobota, 9 marca 2013

Kocie spanie i śnieżne zasypanie

Kto zgadnie, gdzie zasnął kot?
Żeby piesiowi było ciepło, ułożyliśmy dwa posłania jedno na drugim, kto skorzystał?
Ale nie dziwię mu się, ogonek nadal nie chce się goić, włączyłam witaminę A+E, na szczęście uwielbia ją i jakby mogła, wtryniłaby całe opakowanie na jednym posiedzeniu. A tak dostaje tylko jedną wyciśniętą kapsułkę, którą zresztą na koniec też z wielkim apetytem zjada.

A tak nas zasypało od wczoraj, proszę bardzo, tak wyglądał rano podjazd do odśnieżenia:
Poziomo
Pionowo
A tu ślady naszych braci mniejszych, wypuszczonych już dziś kilkakrotnie celem wydeptania swoich ścieżek. Zdjęcia nawet nieźle wyszły, ponieważ jak tylko ostatnio zrobiło się troszkę cieplej, umyłam szybę w drzwiach tarasowych, która była nieźle zapluta przez piesia.


Dobrze, że w odśnieżaniu trochę pomaga mi Mama.
Ale niestety nadal pada i nie ma zamiaru.
Najbardziej na wyjście czekają zawsze zwierzaki.




Kocia pobudka była dziś przed 7 rano, jak dobrze, że poszłam spać przed północą, właśnie wdrażam "plan zmiany godzin urzędowania" :).
Chcę chodzić wcześniej spać i wcześniej wstawać.
I jeszcze codziennie przed zaśnięciem poćwiczyć. Wczorajszy plan zaliczyłam w całości!
W porannym wstawaniu pomaga mi bardzo kicia!

Miłego dnia Wam życzę!

57 komentarzy:

  1. Ciekawie wygląda ten podjazd ^__^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście śnieg udało się zgarnąć rano, kiedy jeszcze topniał. :)

      Usuń
  2. U nas leje deszcz od rana, ale na najblizsze dni zapowiadaja snieg i mroz. To cale zlo idzie od Was ;)
    Ja tez mam szyby moze nie tyle zaplute, ile "zanoskowane", glownie przez Miecke, ktora siedzi na parapetach z noskiem ciasno przy szybie i przyglada sie ptaszkom przylatujacym do karmnika. Kira jakos mniej brudzi szyby.
    Przyjemnego weekendu.

    (juz udalo mi sie zrzucic 3 kilo!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantero - ten nasz śnieg był dziś od razu mokry, po odsunięciu jednak ładnie wyschło! :)
      U mnie te szyby są zanoskowane przez piesia :))).
      A te okienne - przez Mozarta.
      Gratulacje, u mnie na razie waga ani drgnie, niestety nie skutkuje u mnie dieta FDH, bo nie umiem wyliczyć połowy.
      Poza tym dziś złapało mnie takie osłabienie,że musiałam koniecznie zjeść coś więcej. :)
      Za to ćwiczyć lubię nadal i to pomaga mi poprawiać figurę! :)

      Usuń
    2. Ja tez nie wyliczam polowy, wszystko na oko, czasem zjadam "wieksza polowe", czasem "mniejsza", w zaleznosci od apetytu. Jutro znow pomykam na silownie poprawiac sobie schudnieta figure :)))

      Usuń
  3. Tego śniegu to Ci nie zazdroszczę... U mnie póki co jeszcze go nie ma... i jakoś wcale mnie tonie martwi.
    Pomysłowego masz kota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thunderstorm - kotek sobie radzi :)
      śnieg na szczęście przestał padać, więc ogarnęłam!
      pozdrowienia i powodzenia!!!

      Usuń
  4. Mój pies podobnie sie zachowuje....jakby czegoś wypatrywał
    może wiosny? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój piesek już w tej cieplejsze dni nie mógł się zdecydować, po której stronie szybki ma stać :)))

      Usuń
  5. Czułam już wiosnę, a tu znów śnieg... ciekawe, czy do mnie też przyjdzie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczurcia - mam nadzieję, że to chwilowy ostatni podryg zimy!

      Usuń
  6. Koty to się zawsze dobrze ustawią, najważniejsze żeby było miękko i cieplutko ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu - tak, koty zawsze dają sobie radę :)

      Usuń
  7. już odsypałem co nasypało, potem jeszcze odespałem nieco /kocica miała problem... na kaloryfer, czy do mnie pod kołdrę?/...
    vitamina E w kroplach jest dobra na kiepsko gojące się rany... tylko bez kołnierza znowu wtedy ani rusz, bo zliże... a domyślam się, że czmycha już na samo brzmienie słowa "kołnierz"...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pkanalia - moja nie lubi pod kołdrę, za to u mnie na brzuchu czy na nogach to już inna historia! :)
      Kupię tę witaminę E, dzięki, właśnie do Ciebie miałam się zwrócić o poradę. Mnie niestety mroźne powietrze tak załatwia, że mi śluzówki pękają, u kota to skóra na ogonie, ale może też po prostu wrażliwa. Na pewno.
      Nie trzymam jej cały czas w kołnierzu, bo byśmy wszyscy zwariowali, a ona uciekałaby ode mnie jak od ognia.
      Ale jakieś dwie godzinki po podaniu leku, albo jak kompletnie nie może się uspokoić, to się zdarza.
      Miejmy nadzieję, że powoli pomoże też ta doustna A+E.
      pozdrowienia!

      Usuń
  8. plan dobry zwłaszcza, że pomimo aury na zewnątrz, jednak wiosna za chwilkę)))i dni wcześnie się budzić będę)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teatralna - też pracuję nad wcześniejszym budzeniem :)
      Wiosny mi trzeba! Bardzo!!! :)
      pozdrowienia

      Usuń
  9. Kociak spryciarz :)
    U mnie też zasypało i jest pięknie - chociaż myślałam że już zima sobie poszła i jest wiosna , ale przecież nadejdzie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Retro - kicia spryciulka-cwaniulka :)
      Trochę śniegu, tak jak dziś, nie jest złe, ale wiosna mam nadzieję, już niedługo!
      pozdrowienia

      Usuń
  10. Koci ogonek może się wkońcu wygoi, a zima... no cóż minie, uśmiechy powysłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margarithes - ja też mam nadzieję, że się wygoi...
      Wzajemnie :)

      Usuń
  11. Jak zwykle kot zajmuje najwięcej miejsca :-)))
    Może dawaj jej surowe mięso raz dziennie?
    Wątróbkę surową z kurczaka 2 x tygodniowo ?
    Może czegoś jej brakuje w diecie...
    Kot musi mieć zakwaszony organizm,
    a mięso najlepiej to robi.
    Dziwne ,że tak długo się goi.
    Trzymam kciuki za zdrowia kota tym razem :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna - próbowałam dawać jej mięsko surowe, wołowinę.
      Ale ona tego nie chce, raz zje, a potem olewa.
      Woli jednak gotowe pokarmy dla kotów.
      Cóż, widać bardzo wrażliwy kociak ... jak coś wreszcie pomoże, dam znać.
      pozdrowienia!

      Usuń
  12. u mnie listopad, u Ciebie grudzień, a mamy marzec... uparta ta wiosna, że hej... a kocina nieźle kombinuje;-) buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jazz - wspaniale by było, gdyby marzec oznaczał już piękne kwiaty, temperatury po 10-15 stopni itd.
      Pozdrowienia! :)

      Usuń
  13. u mnie jeszcze więcej:)))) I to mnie raduje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iva - faktycznie, u Ciebie ten śnieg wygląda fantastycznie :)
      uściski!

      Usuń
  14. hahahaha ale śmieszną miejscówę sobie kot wybrał :D ale zauważyłam, że one tak mają - im dziwniejsze miejsce, tym lepiej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta - kiciulki są sprytne i wybierają sobie zawsze najciekawsze miejsca :)

      Usuń
  15. proszę! a ja myślałam, że u mnie jest beznadziejnie bo pochmurno i szaro. jednak okazuje się, że mam lepiej bo śniegu bym chyba nie przeżyła ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jano - dobrze, że odśnieżanie poszło dziś szybko, bo inaczej bym zwątpiła :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  16. Ależ ten śnieg Cię lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosiu - no właśnie, lubi mnie, a ja go niespecjalnie...

      Usuń
  17. Ile śniegu!, u nas dla zwierzaków i Zuzki byłby to raj, póki co większość śniegu stopniała ku uciesze dorosłych.
    Życzę powodzenia i wytrwałości we wdrażaniu jakże ambitnego planu na zycie, ćwiczenia brzmią jako tako ale to wcześniejsze wstawanie i chodzenie spać-przeraża, oczywiście żartobliwie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kararelko - dla zwierzaków czy dzieciaków to raj, ale dorośli, jak sama zauważyłaś, mają z tym niezły problem.
      Plan na życie na pewno pójdzie dobrze, uparłam się! :)
      Jeśli nie podsypiam w dzień, łatwiej jest mi się położyć spać o przyzwoitej porze. To mój nowy sposób!
      Pozdrowienia!

      Usuń
  18. Oby Ci się udało zrealizować plan przestawienia godzin snu.Jak wiesz mi się póki co nie udaje ta sztuka:(

    A Mozarty słabość do witaminy A+E przypomina mi jak bardzo Kazikowi smakuje Lakcid:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikuś - współczuję Ci tych nocnych wypraw Kazika, ja parę razy moją przetrzymałam, bo jak mnie wyrwała ze snu o 5 rano, to sobie potem poczekałam do 9 na wpuszczenie... aż raz przyszła po południu, od tego czasu nastawiam sobie budzik 1,5-2h później.
      Cieszę się, że to lubi, bo jest szansa, że jej pomoże :)

      Usuń
  19. Ja też dzisiaj wstałam przed 7:00. Też wdrożyłam nowy plan - raz na miesiąc zajęcia na studiach. :-) Co do ćwiczeń wieczornych - praktykowałam, powinnam powrócić. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K_o - przed 7 to ja też dzisiaj wstałam dzięki kotkowi, który zapragnął wyjść wtedy na dwór :)
      Ćwiczenia pomagają zachować kontakt z własnym ciałem, co właśnie stwierdziłam :)) polecam wrócić do praktyki!
      Pozdrowienia!

      Usuń
  20. Na podwarszawskich wsiach też biało. Regulamin bloga mnie trochę przestraszył:)) ale i tak będę wpadać częściej:)))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Dagmaro,
      Dziś śniegu ciąg dalszy, trochę popadało z rana, posprzątałam, żeby wyjechać na zakupy, a teraz na szczęście nie dopaduje na nowo.

      Myślę, że dla Ciebie przestrzeganie takiego prostego regulaminu nie sprawi kłopotu, to jest raczej przeznaczone dla trudniejszych przypadków :)
      Miło mi będzie, jeśli będziesz wpadać.
      pozdrowienia i zapraszam :)

      Usuń
  21. Jak patrze na twojego kota śpiącego to jakbym widziała swoje psy :)
    A co do śniegu - daj spokój. Ja sie wcale nie cieszę. Już takie śliczne słoneczkoświeciło i znowu musiało spaść dziadostwo.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J. śpiące zwierzaki wszystkie są przeurocze :)
      Wcale nie przepadam za śniegiem, a jeśli już, wolę taki, który szybko i łatwo można zgarnąć, najgorsze są te przewlekłe opady. I też już liczyłam na wiosnę, tropiłam przebiśniegi w lesie, a tu d. blada. póki co.
      Miejmy nadzieję, że to ostatnie podrygi zimy.
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  22. The widget works with Wordpress but it's impossible to make it work with Joomla. Is some of you using it with this cms?. Thanks..

    Visit my blog; transvaginal mesh lawyers

    OdpowiedzUsuń
  23. Wczoraj nad morzem było słonecznie, a dzisiejszy poranek przywitał mnie śniegiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Annette - dziś rano u nas znów trochę spadło, ale dobrze, że niedużo.

      Usuń
  24. A to przechera kocia:)) To, że się przez szybę gapią, nie znaczy, że zaraz wyjść pragną... Naszej weredzie, jako okno roztworzyć i do wyjścia zaprosić, to patrzy obrażona wielce, jakim to prawem ją z domostwa na zamróz eksmitować chcemy i jeśli gdzie sempiternę ruszy, to jeno od otwartego okna gdzie dalej, skoro zimnem wieje...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mości Wachmistrzu - z moimi stworami podobnie, chociaż kot czy pies najchętniej jednak wychodzą, kiedy je wypuszczam. Co nie stoi na przeszkodzie temu, żeby być z powrotem za kilka dosłownie sekund! :)
      Pozdrawiam równie serdecznie :)

      Usuń
  25. Koty zawsze mają najlepsze pomysły jeśli chodzi o leniuchowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawrócony - nasza kicia ostatnio w nastroju do chowania się gdzie popadnie, a leniuchowanie faktycznie wychodzi jej rewelacyjnie! :)

      Usuń
  26. baaaardzo źle na mnie wpływa ta zima, bardzo, co to wciąż się odraza
    Kotka dobrze kombinuje, też zaszylabym się razem z nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziś rano kiedy jechałam na zakupy, miałam ochotę wyjechać gdzieś daleko na wyprawę, szkoda, że nie mogłam.
      W domu faktycznie mam ochotę się zaszyć, ale kiedy patrzę na dwór już jest jaśniej mimo śniegowych chmur i świat mi się podoba :)

      Usuń
  27. Over the last decade, we've developed very good scientific information that links three or four classes of chemicals to brain injury in babies if the exposure occurs during pregnancy, Landrigan said. We've found that phthalates, brominated flame retardants, and certain pesticides are linked to loss
    of intelligence, attention deficit disorder, and Pervasive Developmental Disorder in children.


    Also visit my web-site; inurl:"title=Diskuse_s_wikistou:"

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja wdrażałem ostatnio plan ... później kłaść się - wcześniej wstawać. Mam nadzieję że to już za mną. Powoli wychodzę na prostą (psychicznie), ale zawsze może się coś sp.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czart - wczoraj nie wyszło, ale dziś położę się wcześniej.
      Zobaczę, czy się uda :)

      Usuń
  29. Powrót zimy spowodował nie tylko, że kicia leży sobie pod przykryciem, ale uruchomili kolejny, drugi, najstarszy komin "Potiomkina". A na parę minut jakiś podmuch wiatru spowodował wrażenie, że i trzeci, od strony Wilanowa, dymi. Piękna zima się chwilowo zrobiła, ujemna temperatura, wieczorem już po zmroku śnieg np. był na wierzchu sypki ... no ale wieczorem widziałem - w TV - jak w Hanowerze zadymka podczas meczu. Zważywszy, jak to na zachód od nas, pośmiać się można. Ty poszłaś spać, a kot z psem do telewizora, za pilota i na ściszonej fonii oglądają. Dziwić się potem, że w dzień śpią? :-) Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  30. A u nas tylko przenikliwy wiatr i deszcz
    Pozdrawiam w poniedziałek

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoim zdaniem, dzięki Twojej opinii wiem, że warto pisać. :)