Inspiracje

Nieustająca inspiracja dla tych, co mają gorsze dni: Zamiast narzekać wymyśl 10 pozytywów.

- Tu mnie znajdziesz na FB i na Instagramie :) -
A tutaj na G+

wtorek, 16 lutego 2016

Spacer z Gazelą i uśmiech nieboskłonu

Wybrałyśmy się dziś z moją Gazelą na spacer.
Jestem tu przez ponad tydzień, a dawno nie widziałam z bliska morza. Tak więc wytachałam mojego przyciężkiego skarba z piwnicy i pojechałam.
W pierwszy zachwyt wpadłam już na moście z widokiem na przystań promu, który codziennie zawozi mojego M. na drugą stronę do pracy w Nordenham.
 

poniedziałek, 15 lutego 2016

Ostatnie tygodnie w tym mieszkaniu

Przeżywamy teraz ostatnie chwile w tym mieszkaniu, a ja w tym biurze.​ Chciałam Wam pokazać, jak wygląda moje obecne, bardzo duże obszerne i jasne biuro.
Moje dotychczasowe biuro jest chyba najlepsze i najbardziej doświetlone, jakie dotychczas miałam, chociaż właściwie lubiłam każde, które sobie stworzyłam. Ale i tak będzie mi go trochę brakowało, dlatego je chociaż uwieczniłam na zdjęciach.

niedziela, 14 lutego 2016

Kilka nostalgiczno-refleksyjnych przemyśleń o przenosinach

Co oczywiste, mam sporo przemyśleń związanych z planowaną przeprowadzką. Trudno, żeby było inaczej, bo jestem zwykłym człowiekiem z pewnymi doświadczeniami życiowymi. Mimo że to jeszcze kilka miesięcy, bo jeszcze będą trwały prace wykończeniowe, nie mogę poprzestać na wykonywaniu w tym czasie po prostu codziennej pracy, ale powoli zaczynam się przygotowywać i pakować do wyjazdu. 
Wątpliwości czy raczej wielkie niewiadome dotyczą głównie sfery zawodowej. Czy ten projekt w tym miejscu wypali? Bo wiadomo, że jeśli miałyby być trudności z zarabianiem kasy, to nie będzie to dobrze wpływać ani na mnie, ani na bycie razem.
Staram się nie skupiać na czarnych scenariuszach, ale opanowuje mnie też jakaś taka wielka melancholia. Bo staje się jasne, że najbliższe i kolejne lata spędzę w zupełnie innym kraju, wśród innych ludzi, z dala od ziomali moich. Może i nie takich świętych, może i denerwujących, może i jebniętych czasem w beret, ale moich własnych. Mówiących w moim języku. Z powiedzonkami, których mi będzie brakowało, bo ten język kocham.
Z miejscami, których mi będzie brakowało, bo w moim życiu przeprowadzałam się tylko dwa razy i jeszcze ok. dwa lata temu nie sądziłem, że odważę się na taki krok.
Jednym słowem: kocham Cię POLSKO mimo wszystko!
Więcej w tym wszystkim gdybunku, niż to tego warte, bo przecież i tak wiadomo, że większości rzeczy w tym wypadku nie da się zaplanować. Można się tylko zorganizować jak najlepiej i liczyć trochę na łut szczęścia, a bardziej na własną pracowitość i to, czego się do tej pory nauczyłam. 

czwartek, 11 lutego 2016

środa, 10 lutego 2016

Remont i rodzynie, podróż i nowe miejsce

Okna mojego gabinetu w Bremerhaven wychodzą na ulicę. Od dnia przyjazdu obserwuję za oknem od 7 rano ten sam spektakl z udziałem koparek i innych maszyn do robót drogowych, bo właśnie odnawiają tu całą ulicę.