Inspiracje

Nieustająca inspiracja dla tych, co mają gorsze dni: Zamiast narzekać wymyśl 10 pozytywów.

- Tu mnie znajdziesz na FB i na Instagramie :) -
A tutaj na G+

niedziela, 29 maja 2016

Wymiana okien

Dzis nadszedl ten dzien, kiedy mozna bylo wreszcie wymienic okna, ktore dojechaly z Polski w piatek rano. Ekipa, tez polska, do ich wymiany byla u nas dzis przed w pol do osmej.
Prace rozpoczeli natychmiast.
Wyjmowanie starych okiem poszlo dosc szybko, ale nie udalo sie zachowac zadnej ramy.

Tak wiec nasza radosc, ze moze uda sie sprzedac lub oddac je komus w zamian za odbior zakonczyla sie po paru minutach.
No coz, dobrze, ze mamy je gdzie odlozyc do czasu, az je ktos odbierze.
Pewnie przyjdzie jeszcze doplacic za wywoz. Ale to kolejna z takich rzeczy, ktore po prostu trzeba wziac na klate, nie roztrzasajac zbytnio.
Niestety poczatek dnia rozpoczal sie deszczowa pogoda.
 Ale nie bylo co marudzic na pogode. Po wyjeciu starych okien trzeba bylko po prostu zamontowac nowe. W czasie, kiedy wszystko juz bylo pod kontrola naszego Wieslawa, pojechalismy na spacer po miescie.
Tymczasem ekipa robila swoje, a Wieslaw nadzorowal ich prace. Niestety nikt z nas nie wpadl na pomysl, ze trzeba ich sprawdzac przed wpuszczeniem pianki montazowej. I tak dzis po calej robocie (cala to jeszcze nie jest, zostalo drugie duze okno i zaluzje) okazalo sie, ze niestety niektore okna sa osadzone krzywo.
Krzywe okno wyszlo glownie w toalecie goscinnej.
Okno w duzej lazience tez niestety zostalo osadzone krzywo. Po stwierdzeniu tego postanowilam zadzwonic do majstra i powiedziec, ze okna sa krzywe. Musze przyznac, ze wzial to na klate i postanowil poprawic wszystko jeszcze w tym tygodniu po godinach zwyklej pracy. Nie udalo sie tez dobraco odpowiedniego silikonu, poza tym sa zbyt duze szpary miedzy oknem a murem. Trzeba to wiec bedzie nakpierw wykonczyc zaprawa, a potem polozyc silikon, tym razem leiej dobrany kolorystycznie do okien. Dzis niestety poradzono nam zly kolor, szary nie wyglada dobrze do antracytowej ramy okiennej. A silikon o szerokosci na trzy palce jest w ogole nie do przyjecia.
Pomijajac te "drobiazgi" jestesmy bardzo zadowleni z okien i mamy nadzieje, ze trzy krzywe zostana poprawione, a jedno ostatnie razem z zaluzjami zamontowane do przyszlej soboty.
Naszym zdaniem to duze w salonie to najfajniejsze okno.
Pogoda dzis platala nam figle. Troche popadywalo, ale to dzieki niej zrobilam te zdjecia:


Nowe okna pachna silikonem, swiezoscia i nie maja jeszcze zdartych tasm ochronnych, bo to robi sie dopiero po zakonczeniu robot. Ale juz widac, ze bardzo tu pasuja. I nawet swiat wyglada przez nie zupelnie inaczej, jakos tak czyscej.

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie kropelki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez, dlatego im nie odpuscilam :)

      Usuń
  2. Oj, Iwonka, wiadomo nie od dzis, ze przyslowia sa madroscia narodow i powiadaja, ze panskie oko konia tuczy. A pan, czyli Wy, poszliscie sobie na spacer, zamiast pilnowac osadzania okien. Pan Wieslaw ma generalnie w pompce, bo nie jego, co sie wiec bedzie wysilal. Moze poprawi, a moze "sie nie da" i co wtedy?
    Juz myslalam, ze polskie ekipy staranniej wykonuja swoja prace, szczegolnie dla odbiorcow zagranicznych, a tu, jak widac, niewiele sie zmienilo, niestety. Bylejakosc rzadzi nadal.
    Wyobrazam sobie, co czujesz. Grande finale odwleka sie przez takie niedorobki, a remont niepotrzebnie przedluza. Czlowiek chce zaoszczedzic biorac ekipe z Polski, a ma tylko nerwy zszargane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Aniu, Wieslaw by dopilnowal, bo wbrew pozorom bardzo mu zalezy. To nie jest typowy majster, ktory ma w pompce, byle kase dostac. Ale generalnie jestem zdania, ze to do ekipy i jej szefa nalezalo sprawdzenie takich rzeczy. I to oni poniosa za to odpowiedzialnosc, czyli nie dostana reszty kasy, jesli sie nie da. Ale na to patrze optymistycznie, bo chca poprawic i nie robia z tego problemu. Tylko szkoda, ze w ogole musza poprawiac. Najbardziej krzywe okno wyszlo w goscinnej toalecie, to na pewno trzeba osadzic od nowa, ale tam miescil sie jeden czlowiek, a drugi musialby w tym czasie ogladac to okno od zewnatrz, zeby stwierdzic, czy jest ok. A ekipa chyba zle obliczyla czas, bo jeden w tym czasie juz sie zbieral. Ewidentne jest to, ze poprawic trzeba i ze jednak pilnowac znacznie bardziej trzeba.
      Nerwy byly glownie podczas stwierdzania tych niedorobek. A najdziwniejsze, ze chwala sie, ile to oni okien wstawiaja tu w Niemczech co tydzien! Moze juz zatracili dokladnosc, a ludzie tego w wiekszosci w swej naiwnosci nie widza, kto wie.

      Usuń
  3. Rzeczywiście okna na taras są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z zainteresowaniem czytałam, mając na względzie swój własny, przyszły remoncik. Nie zdawałam sobie sprawy, z czym taka wymiana okien się wiąże. Oby u Was wszystko podążało do szczęśliwego finału:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu napisalam bardzo oglednie, a trzeba jeszcze dobrac mase do zatynkowania szpar miedzy oknami a murem, potem do tego silikon, wszystko zgrac kolorystycznie itd. Pocieszam, w Polsce jest znacznie wiekszy wybor materialow, niz tutaj! A na wszystko tutaj trzeba czekac po kilka dni, co naprawde daje sie we znaki. U Ciebie wiec wiekszosc pewnie bedzie prostsza.

      Usuń
    2. Z tymi szparami zaklajstrowanymi silikonem to jest tak, że przez nie WIEJE jak s-syn (znaczy się bardzo bardzo). Dobrze, że nie dopuszczasz możliwości żeby były jakieś szerokie.
      Efekt lodowatego ciągu przy szczelnie zamkniętych oknach znam z co najmniej dwóch mieszkań - wszystko elegancko zaklajstrowane, ale ziąb przenika.

      Usuń
  5. Okno piękne, a ile mycia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakos damy rade, nie bede w koncu sama go myc :)

      Usuń
  6. Z całej remontowej narracji to najprzyjemniejsze kropelki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nawet w brutalnym swiecie zawsze gdzies na krawedzi czai sie niespodziewane piekno i wzruszenie...

      Usuń
  7. To duże jest naprawdę super! I ile zieleni przed domem... W styczniu skończyłam remont w Pl. O matko, jak w tym kawale: szybko, tanio, solidnie- możesz wybrać tylko dwie opcje :) Jak poprawią, będzie pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednego ciagle nie rozumiem. Przeciez na poprawki zwykle schodzi wiecej czasu, niz na zrobienie tego od razu dobrze. I jest to znacznie mniej skomplikowane. Najczesciej zwykla kontrola po zakonczeniu pracy wykazalaby, ze trzeba poprawic to czy owo. No ale chyba jednak niektore ekipy wola ciagle robic powtornie. A u Ciebie juz koniec?

      Usuń
    2. Zgadza się, można przecież od razu porządnie i a)klient zadowolony, b)poleca dalej. Kupiliśmy w 2009 w stanie deweloperskim i każdy pobyt w Pl to był remont. Jeszcze tylko balkony i polki w piwnicach i finisz. W środku już po wszystkim. Miałam niezawodnego pana Marcina, który co prawda geniusz remontowy, ale wolny jak cholera. Ale za każdym razem jak miałam się wściekać to powtarzałam sobie w myślach, ze przecież jest bardzo dokładny i to na lata, a do tego szanuje nasz materiał :)Ale kilka razy blisko było- np. wyjechaliśmy na cztery dni do Warszawy, a Marcin w tym czasie położył w łazience tylko jeden pasek kafelek. Za to kotami się dobrze opiekował. W Irlandii zaczynamy malowanie w przyszłym tygodniu- takie never-ending story, niestety.Plusem w Pl był fakt, ze co roku przyjeżdżaliśmy na 5 tygodni wakacji, a w razie czego zostawała mama albo teściowa. Tu w Irlandii mam szybko i byle jak. I tez źle :) Dlatego doskonale rozumiem upierdliwość remontu, życia na dwa domy itp. Przerabiam to od lat...

      Usuń
  8. Urlop. Czas na urlop
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba nie w tym życiu Antoni... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam. Ja bym uciekła:-) Ale zdjęcie natury przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale którędy uciekać? Jak ma już wstawione okna...

      Usuń

Podziel się swoim zdaniem, dzięki Twojej opinii wiem, że warto pisać. :)